Rozwój mowy dziecka
Badania wykazały, że dzieci tuż po urodzeniu wiedzą o języku zadziwiająco dużo. Już w łonie matki dziecko oswaja się z jej głosem i odróżnia go od innych. Wyróżniamy cztery okresy kształtowania się mowy u dzieci: okres melodii (do pierwszego roku życia), okres wyrazu (od pierwszego do drugiego roku życia), okres zdania (od drugiego do trzeciego roku życia) i okres swoistej mowy dziecięcej (pomiędzy trzecim a szóstym rokiem życia). Rodzic mogą pomóc swojemu dziecku w rozwijaniu mowy w każdym z tych czterech okresów. W jaki sposób? W ciągu pierwszych kilku miesięcy rodzice stroją do dziecka zabawne miny, śpiewają kołysanki, wyciągają z pokładów pamięci wierszyki, które kiedyś recytowały im mamy i babcie. Z dzieckiem rocznym i starszym toczą na przemian piłkę, budują z klocków, popychają samochodziki. Wtedy mówią o tym, co widzą, co robią, co się wokół dzieje. W ten sposób dziecko nie tylko bawi się dźwiękami mowy i zapoznaje z jej formą, ale także poznaje nazwy przedmiotów z najbliższego otoczenia i czynności dnia codziennego. Dlatego tak ważne jest, aby mówić dziecku o świecie, opowiadać historie nawet, jeśli nie wierzymy, że dziecko nas słyszy. Ono nie tylko wie, że mówimy, ale rozpoznaje intonację naszego głosu, uczy się dźwięków i wyrazów i w taki sposób uczy się otaczającego go świata.
Mowa matczyna
Znane jest w literaturze fachowej pojęcie mowy matczynej (zwanej również mową nianiek), wprowadzone przez psycholożkę specjalizującą się w rozwoju dziecka - Anne Fernald. Jest to specjalny rodzaj mowy skierowanej do niemowląt i małych dzieci, w której używa się przesadnej intonacji, zdrobnień i prostoty. W większości kultur mowa ta, jest uznawana za zjawisko powszechne. Najnowsze badania jednak dowodzą, że zwracanie się do dziecka w ten sposób wcale nie musi być pozytywne. Śmiało można stwierdzić, że jest to nawet pewnego rodzaju błąd i warto się go pozbyć, aby dziecku było łatwiej podczas nauki mówienia. Kiedy mówimy do niego w sposób pieszczotliwy, dziecko jest przekonane, że wszyscy tak robią i wydaje mu się, że jest to prawidłowy wzorzec. Niestety tak nie jest. Powinniśmy zatem mówić do dziecka tak, jak do dorosłych. Należy więc unikać zdrobnień i mówienia piskliwym głosem. Poprzez mowę nianiek dziecko słyszy miękkie głoski i utrwala je w słowach, w których nie występują. Dlatego mówmy do dzieci dużo i poprawnie, aby mogły porozumiewać się bez przeszkód.
Co zrobić, gdy dziecko ma problemy z mówieniem
Przede wszystkim nie ma powodów do niepokoju. To, że maluch przejawia aktywność w innych sferach niż mowa, nie jest jeszcze powodem do niepokoju. Po porady specjalisty należy sięgnąć, gdy Twój maluch po ukończeniu:
- 2 lat: wymawia tylko 3-4 słowa; nie używa zdań dwuwyrazowych,
- 3 lat: rozumie tylko wyrażenia domowników, jego słownictwo ogranicza się do 50-60 wyrazów; połyka głoski na końcu wyrazu; nie tworzy liczby mnogiej wyrazów, nie składa prostych zdań,
- 4 lat: z trudem określa przedmioty i codzienne czynności lub robi to nieprawidłowo; ma problem z budowaniem poprawnych zdań; mówi niezrozumiale.
Problemy maluchów z poprawnym mówieniem nie muszą jednak świadczyć o zaburzeniach. Są dzieci, które mówią nieomal bez przerwy i takie, które wydają się raczej milczące. Niektóre można zrozumieć bez trudu. Mowę innych są w stanie pojąć jedynie rodzice.
Link został wysłany













